Pierwsza Konferencja Metodologiczna Historyków Polskich

Pierwsza Konferencja Metodologiczna Historyków Polskich (także: konferencja otwocka)[1] – zjazd historyków na przełomie grudnia 1951 i stycznia 1952 w Otwocku, który miał doprowadzić do ostatecznego uznania marksizmu jako jedynej ideologii w historiografii polskiej[2][3].

Kontekst historyczny

W momencie umocnienia się komunizmu w Polsce, przedstawiciele partii i władzy zaczęli dążyć do podporządkowania i ingerowania w szeroko pojętą kulturę[4]. Zapowiedział to jesienią 1947 Bolesław Bierut we Wrocławiu. Powstanie PZPR zintensyfikowało te działania. Pierwszym krokiem był VII Powszechny Zjazd Historyków (1948), podczas którego w ramach obrad sekcji V wskazano, że marksizm jako metoda badawcza w historii najpełniej pozwoli przebadać i wyjaśnić zjawiska dziejowe[5]. Kolejnym krokiem było narzucanie socrealizmu w literaturze i sztukach, czystki na uczelniach wśród kadr naukowych oraz okrajanie programu studiów (np. usuwano socjologię i psychologię). W tym samym, 1949 roku, marksistowscy historycy przejęli najważniejsze pisma historyczne: „Kwartalnik Historyczny” oraz „Przegląd Historyczny”. Likwidacji poddano Instytut Pamięci Narodowej razem z jego pismem „Dzieje Najnowsze”. Zakazano prac nad PSB, którego założycielem i redaktorem był Władysław Konopczyński[6]. Odbyty w 1951 Kongres Nauki Polskiej z referatem m.in. Żanny Kormanowej („Zagadnienie partyjności w nauce historycznej”) wpisywał się w proces podporządkowania historiografii nowej ideologii[7].

Przebieg obrad

Konferencja odbywała się od 28 grudnia 1951 do 12 stycznia 1952[8]. Obrady były miejscem, gdzie podkreślono lojalność wobec władzy komunistycznej. Jednocześnie zastanawiano się, jaki sposób postępowania miał przyświecać historykom w badaniach. W Otwocku starły się ze sobą dwa podejścia: „dogmatyczne” (nauka miała być podporządkowana ideologii i bieżącej polityce) oraz „badawcze” (uznanie marksizmu, ale uniezależnienie badań od oczekiwań i potrzeb rządzących). Na konferencji przyjęto ten drugi sposób postępowania[9][10][11].

Postulowano podjęcie badań nad chłopstwem i mieszczaństwem w okresie feudalizmu i kapitalizmu, przybliżenie zagadnień związanych z klasą robotniczą i przewartościowania w ujmowaniu stosunków polsko-rosyjskich w XIX i XX w.[12]

Oceniając obrady goście radzieccy byli pod wrażeniem wysokiego ich poziomu, merytoryczności i dobrego przygotowania Polaków. Cenili sprawność organizacyjną i intensywność konferencji[13].

Oprócz delegacji Akademii Nauk ZSRR byli również obecni członkowie Biura Politycznego KC PZPR[12].

Uczestnicy

W konferencji ze strony polskiej wzięli udział m.in.: Stanisław Arnold, Juliusz Bardach, Józef Dutkiewicz, Józef Gutt, Wojciech Hejnosz, Stanisław Hoszowski, Henryk Katz, Żanna Kormanowa, Eugenia Krassowska-Jodłowska, Witold Kula, Henryk Łowmiański, Tadeusz Manteuffel, Józef Matuszewski, Kazimierz Myśliński, Stanisław Szczotka, Roman Werfel, Adam Vetulani[14]. Historyków radzieckich reprezentowali: Boris Griekow, Eugeniusz Kosminski, Arkady Sidorow, Piotr Trietriakow[10].

Następstwa zmian w historiografii

Przyjęcie marksizmu w nauce historycznej oznaczało, że jej fundamentem teoretycznym stał się materializm historyczny interpretowany po stalinowsku[15]. Historycy, którzy wierzyli, że przyjmując marksizm, ale trzymając się warsztatu naukowego unikną wpływu polityki – mogli czuć zawód. Jak zauważył Zbigniew Romek: „Historycy pod presją wydarzeń, chcąc nie chcąc, stali się propagatorami socjalizmu i komunistycznej władzy”[16]. Od tego momentu centralne miejsce w historiografii zajmowała historia gospodarcza. Problematykę historii społecznej ujmowano poprzez szukanie (nierzadko na siłę) konfliktów i walk klasowych. W związku z tym, że historia polityczna była całkowicie zideologizowana, wielu historyków „uciekało” w uprawianie historii kultury. Tradycją, do której odwoływały się władze PRL były uznawane za postępowe szczególnie dwa nurty w kulturze: odrodzenie i oświecenie. Ponadto zaczęto przedstawiać polskie zrywy niepodległościowe w perspektywie konfliktów klasowych. Gruntownej krytyce poddano okres międzywojnia w dziejach Polski[17].

Przypisy

Bibliografia